Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poziom opresyjności systemu wychowawczego a jego realna odczuwalność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poziom opresyjności systemu wychowawczego a jego realna odczuwalność. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 czerwca 2018

Jakie argumenty przesądzają o tym, że cały system wychowawczy ma podłoże przemocowe?



Dla każdej kary i zakazu da się znaleźć uzasadnienie. Np. zakaz posiadania telefonów komórkowych w szkołach: „uczniowie mogą gnębić kolegę; wsadzić mu głowę do toalety, nagrać film ze zdarzenia, a później umieścić go w necie. Zakazując uczniom używania komórek, zwiększy się ich bezpieczeństwo”. Represja wychowawcza jest zawsze racjonalizowana tj. uważana za słuszną w danym przypadku. Nawet dla bicia pasem „za trzymanie łokci podczas obiadu”. Dwa argumenty ostatecznie przesądzają jednak o przemocowości wszystkich stosowanych form wychowawczych:
1/ O nastolatkach mówi się natomiast bez przerwy i  wyłącznie źle: „nastolatki się malują i wyglądają jak prostytutki”, „durne gimbusy”, „idą do łóżka z kim popadnie” I wiele innych rzeczy. Pod ich adresem płynie nieprzerwany strumień zarzutów, ciągnących się czasami kilkadziesiąt lat. Wielopokoleniowy charakter ma zwłaszcza dyskusja o ubiorze nastoletnich dziewczyn oraz narzekanie na młodzież „jaka to teraz jest zła, a kiedyś była lepsza”. Jeśli nastolatki przez kilkadziesiąt już chyba lat są wychowywani za noszenie krótkich spódniczek, czemu zatem nikt nie wychowuje pijanych studentów za ciągłe nocne hałasowanie. Przecież ta sytuacja też trwa od pokoleń, noc w noc. W społeczeństwie nie porusza się tematu studentów, robiących z miasta rynsztok, bo prowadzenie ogólnospołecznej dyskusji o pijaństwie studentów doprowadziłoby do ich wykluczenia ze społeczeństwa. Społeczeństwo, chociaż ma dosyć nocnych ryków pod swoimi balkonami, broni jednak studentów przed wykluczeniem, nie kontynuując nawet założonego przeze mnie wątku dyskusyjnego, w którym rozwinąłem skrót nzs jako nachlana zwierzyna studencka. Nastolatkowie z kolei budzą pretensje o dokładnie wszystko właśnie dlatego, że są społecznie wykluczona grupą. Każda reprymenda w stosunku do nastolatków nie jest więc żadnym wychowaniem tylko formą agresji do społecznie wykluczonej grupy. Celem wychowania jest nauczenie wartości i zasad postępowania na całe życie. Żeby chodziło rzeczywiste wartości i zasady, studenci byliby wychowywani nieustannie. Za to jak zachowują się w nocy w stanie upojenia alkoholowego, strofowałoby się ich totalnie, na każdym kroku. Jeżeli wizerunek "głupiego gimbusa" ma charakter kulturowy, nabijanie się ze studenckich ryków powinno być wręcz kulturowym kabaretem. Dzieje się jednak dokładnie odwrotnie- społeczeństwo chroni studentów przed napiętnowaniem, a konsekwencjami za ich zachowanie obarcza nastolatków. Nastolatkowie pod szczytnym hasłem "uczenia zasad" są ciągle łajani, ale jeśli pijani studenci nie chcą mieć jakichkolwiek zasad, to ich nie mają: drą mordy, zastraszają ludzi znajdujących się w nocy na ulicy, robią z miasta chlewu i dobrowolne zniżają się do poziomu zwierzyny. Odpowiedzialność za rozgówniarzonych studentów społeczeństwo każe natomiast ponosić rodzicom nastolatków, że zgodzili się, aby ich niepełnoletnie dzieci wyszły w nocy z domu. Wszyscy stale powtarzają pretensjonalny zwrot "co robi nieletni w nocy poza domem; jest niebezpiecznie powinien siedzieć w domu" Nikt jednak nie powie "co robi w nocy schlane bydło na ulicy; stanowi zagrożenie dla spokojnie zachowujących się trzeźwych ludzi". Skoro więc nastolatkowie dostają "wychowanie" z każdego powodu, a do studentów za brak minimum kultury, zasad oraz szacunku do siebie i innych, społeczeństwo nie ma żadnych pretensji- wychowanie nie jest żadnym "uczeniem zasad", tylko agresją skierowaną w stronę wykluczonych z normalnego życia społecznego nastolatków.
2/ moralność na dwa lata. „Nauczyciele moralności” oburzają się, gdy 16-letni chłopcy korzystają z usług prostytutek a nie mają jakichkolwiek zastrzeżeń moralnych, gdy na dziwki chodzą dorośli mężczyźni. Jeśli wychowanie byłoby uczeniem zasad, kontrowersyjne zachowania seksualne budziłyby jednakowy sprzeciw, bez względu na wiek osób którzy się ich dopuszczają. W rzeczywistości jednak liberalni moraliści krytykują wyłącznie swobodę seksualną nastolatków, natomiast swobodę seksualna dorosłych uważają za przejaw ich wolności. Skoro więc korzystanie z usług prostytutek, seks grupowy czy inne niemoralne (dla konserwatystów) zachowania seksualne są zgodne ze światopoglądem liberałów, negacja takich zachowań w odniesieniu do niepełnoletniej młodzieży jest dowodem, że pouczanie nastolatków stanowi formę agresji wobec nich jako grupy społecznie wykluczonej.  
Wystarczy obniżyć wiek pełnoletności a wszelkie dotychczasowe pretensje do nastolatków za wszystko, o wszystko znikną same.

Przyczyna nieświadomości patologii systemu wychowawczego. Racjonalizacja nierepresyjna i represyjna





zbyt wysoka granica pełnoletniości przyczyną patologii systemu wychowawczego
Władza rodzicielska aż do uzyskania pełnoletniości, bez względu na etap rozwoju dziecka, ma pod względem prawnym jednolity charakter. W konsekwencji państwo nie zapewnia niepełnoletnim prawie żadnych praw autonomicznych, przekazując rodzicom prawo do decydowania o życiu swoich dzieci w takim samym tak jak o własnym, co spowodowało całkowitego uzależnienia osób małoletnich od rodziców i wytworzenie w nich przekonania, że to oni powinni być prawodawcą dziecka aż do ukończenia przez niego 18 lat. Całkowite podporządkowanie małoletnich swoim rodzicom ukształtowało relację władzy hierarchicznej, w której dziecko musi zachować posłuszeństwo rodzicom a oni mają prawo do wymierzania mu kar w razie niewykonania ich władczych poleceń. Cała opisana w tej pracy patologia wychowawcza jest zatem bezpośrednią konsekwencją podwyższonej granicy pełnoletniości.  
totalitaryzm wychowawczy a sadyzm
Władcze zachowania rodziców w bardzo wielu kwestiach przypominają sadyzm. W obu przypadkach osoba silniejsza wykorzystuje swoją przewagę emocjonalną do zdominowania słabszej osoby, narzucając jej swoją wolę i czując się lepszym z tego powodu. Sadyzm i represja wychowawcza są więc sposobami realizacji potrzeby władzy i wyższości. Megalomanię powoduje doprowadzenie do stanu całkowitej zależności od siebie- fizycznej lub emocjonalnej. Działanie rodziców względem swoich dzieci, od sadystycznej przemocy różni jednak racjonalizacja, a właściwie rola jaką odgrywa. Poszukiwanie uzasadnienia dla samego siebie może wystąpić również w sadyzmie, ale ma ono w nim dużo mniejsze znaczenie niż w systemie wychowawczym. Racjonalizacja sadystycznych zachowań stanowi dla sprawcy jedynie sposób na przełamanie własnego oporu- uwolnienia się od wyrzutów sumienia i przejścia do stanu, w którym swoich emocji nie musi poddawać już żadnej kontroli. Sadystyczny sprawca wcześniej czy później, zawsze pozbędzie się wszelkich zahamowań, gdyż psychologiczną motywacją jego działania jest wyrządzenie swojej ofierze krzywdy. Dlatego przekonanie co do słuszności własnych działań dla sadysty nie jest istotne, a często nawet w ogóle nie występuje. Natomiast w relacji wychowawczej, obalenie racjonalizacji przełamuje jednocześnie sadystyczną motywację rodziców. Jest tak bez względu na poziom represyjności władzy rodzicielskiej i dotyczy wszystkich sposobów jej realizacji: praw hierarchicznych oraz kar fizycznych. Zmianę podejścia wychowawczego spowoduje tylko wykazanie im przez dziecko braku słuszności dotychczasowego pojmowania jego dobra. Sama próba wpłynięcia  prośbami na raz podjętą decyzję, nic nie da. Przeciwstawienie się władzy rodzicielskiej bez obalenia racjonalizacji skutkować będzie natomiast wzmożeniem represyjności metod egzekucji posłuszeństwa- kontroli i kar. W celu przełamania oporu dziecka, postępowanie rodziców w tych okolicznościach nabierze cech typowego sadyzmu. W konsekwencji bunt nastolatka wobec totalitarnego rodzicielskiego przymusu, zamiast dać więcej wolności, tej wolności go całkowicie pozbawi. Powyższe rozważania prowadzą do konkluzji, że bezpośrednie przejawy dominacji rodziców nad dzieckiem: kontrola wychowawcza w zakresie praw hierarchicznych oraz kary fizyczne nie mają na celu wyrządzenia dziecku krzywdy, lecz są emocjonalną reakcją na nadanie im przez system prawny władzy hierarchicznej i wyłącznie dla obrony tej władzy istnieją. Do zakończenia represji wychowawczej wystarcza więc uświadomienie rodzicom ich niewłaściwego postępowania. Głębsza metamorfoza odnoszenia się do własnych nastoletnich dzieci nastąpiłaby jednak dopiero wskutek likwidacji ogólnej przyczyny deprecjacji nastolatków poprzez obniżenie wieku pełnoletniości.
władza rodzicielska a inne systemy hierarchiczne; racjonalizacja nierepresyjna i represyjna
W systemie wychowawczym, tak samo jak w innych odmianach systemów hierarchicznych, całą zasadniczą relację kształtuje władczość. Środki przeciwdziałania też więc będą zasadniczo podobne. Zrównanie w prawach ludności gorzej i lepiej traktowanej powodowało zawsze upadek społeczeństwa hierarchicznego, a wraz z nim zakończenie chamstwa i arogancji uprzywilejowanej grupy, uznającej samą siebie za godniejszą. Tak stało się w RPA i USA, gdzie upadek segregacji prawnej i nadanie równych praw ludności czarnej zakończył rasistowską pogardę okazywaną przez białych. Proces równouprawnienia  młodzieży przebiegałby prawdopodobnie wolniej ze względu na odmienny w porównaniu z systemami rasistowskimi, rodzaj racjonalizacji, chociaż przyczyny i skutki są te same. Tak jak w apartheidzie i niewolnictwie: 1/ władzę hierarchiczną dorosłych również stworzył system prawny. Zawyżony wiek pełnoletności przyznał dorosłym wyższą pozycję hierarchiczną, a wychowawcom- rodzicom i nauczycielom- także władzę hierarchiczną, przypominającą dawną władzę Pana nad niewolnikiem. 2/ deprecjacja prawna skutkowała deprecjacją społeczną- przekonaniem o bezwartościowości młodzieży: ich niskim intelekcie i niedojrzałości. 3/ nadana hierarchistom władza doprowadziła do zachowań uwłaczających godności słabszemu społeczeństwu. Niszczenie wolności i godności dla zademonstrowania przez dorosłych własnej wielkości odbywa się we wszystkich, scharakteryzowanych  w tym rozdziale formach. Odrębnie natomiast niż w innych systemach hierarchicznych, wychowanie z samego założenia istnieje dla nauczenia niepełnoletnich wzorców moralnych oraz ich ochrony przed własną głupotą i nieodpowiedzialnością. Skruszenie społecznej deprecjacji młodzieży będzie zatem trudniejsze niż systemów rasistowskich, bo w świadomości dorosłych tkwi głęboko zakorzeniony pogląd, że dyskryminacja prawna jest sprawiedliwa i korzystna dla samej młodzieży. Mająca podłoże hierarchiczne, manifestacja władzy i wielkości dorosłych jest więc nieświadoma, zarówno w stosowaniu jak i w odbiorze, gdyż myli się ją z troską i opieką nad niepełnoletnimi, które wychowanie, zgodnie ze swoją ideą, powinno zapewniać. Nierepresyjna racjonalizacja przemocy powoduje, że hierarchiści bijąc i obrażając bezbronne wobec siebie dziecko, nie są w stanie w ogóle dostrzec w swoim zachowaniu przemocowej motywacji. Hierarchiczne postawy rodziców i nauczycieli są nieprawidłowo interpretowane jako opiekuńcze i wychowawcze także przez samo dziecko (szerz. następny temat). Zupełnie inaczej było w systemach hierarchicznych, mających racjonalizację represyjną: niewolnictwie czy segregacji rasistowskiej. Hierarchiści dokładnie zdawali sobie tam sprawę z agresywnej motywacji swoich zachowań i poglądów. Świadomość przemocy w systemach rasistowskich nie dawała możliwości częściowego tylko rozprawienia się z systemem poprzez dowodzenie niesłuszności poszczególnych dyskryminacyjnych rozwiązań prawnych lub podwyższenie czarnym statusu społecznego na drodze zmniejszenia dysproporcji w posiadanych prawach. Biali zawsze by i tak uważali, że czarni są gorszymi ludźmi i w związku z tym zasługują na każdą możliwą formę okazywania im niższości. Jedynym zatem wariantem było tylko całkowite zrównanie w prawach obu ras, aby biali i czarni pod względem prawnym stali się całkowicie równi. Nawet niewielkie różnice na korzyść białych trzymałyby bowiem społeczny rasizm.
prawdziwa motywacja a racjonalizacja
Ustalenie wieku pełnoletności na 18 lat ukształtowało w dorosłych przekonanie o intelektualnej głupocie i bezgranicznej gorszości osób, którzy granicy 18 lat nie osiągnęli. Ten element myślenia jest jedynym sposobem rozumowania dorosłych wspólnym zarówno dla ich świadomości jak i podświadomości. Z powodu przyznania wszystkich praw od jednego wieku (18 lat) i nabraną w związku z tym pewnością o gorszości 15-17 latków, dalsze konsekwencje racjonalizacji i nieświadomej motywacji, rozmijają się ze sobą już całkowicie. Świadomie dorośli kierują się zasadą: nieletni są gorsi, więc należy ich chronić, natomiast ich prawdziwa motywacja działania opiera się na zasadzie: nieletni są gorsi, więc należy ich gnoić. Dlatego cały opresyjny system, będący demonstracją uzyskanej dzięki pełnoletności władzy i wyższości, odbierany jest w kategoriach ochrony, opieki i wychowania.



kwestia
przejaw wyższości, władzy dorosłych
racjonalizacja
prawdziwa motywacja
przebywanie w nocy poza domem
- zakazywanie przez rodziców wychodzenia z domu swoim niepełnoletnim dzieciom
- nielegalne wyłapywanie przez policję niepełnoletnich znajdujących się w nocy na ulicy
- robienie ciszy nocnej na koloniach oraz w internatach

- ochrona bezpieczeństwa niepełnoletnich z powodu obecności na ulicach pijanej hołoty
- odpowiedzialność rodziców za bezpieczeństwo swoich dzieci
- odnajdywanie przyjemności w więziennictwie niepełnoletnich (przymusowym trzymaniu pod kluczem)
- pozbawieniu młodzieży rozrywki, szczęścia i innych większych doznań celem zarezerwowania ich wyłącznie dla dorosłych
zabawa w klubach i na dyskotekach
- odmawianie osobom poniżej 18 lat wstępu do dyskotek i klubów
- bojkotowanie dyskotek na które wpuszczane są osoby poniżej 18 lat poprzez wybieranie na miejsca swej zabawy lokali do których wstęp mają wyłącznie osoby pełnoletnie
- ochrona bezpieczeństwa niepełnoletnich
- przeprowadzenie selekcji wiekowej  przy wejściu w związku ze sprzedażą alkoholu, aby wewnątrz lokalu nie trzeba było pytać o wiek każdego, zamawiającego alkohol klienta
- brak szacunku dorosłych do niepełnoletniej młodzieży; poczucie elitarności dorosłych podczas zabawy bez niepełnoletnich

seks
skrajnie inna ocena moralna tych samych zachowań seksualnych w stosunku do dorosłych i niepełnoletnich. Ich akceptacji wobec dorosłych oraz oburzająca negacja w odniesieniu do młodzieży
nauczenie młodzieży moralności
zarezerwowanie niemoralnych zachowań seksualnych dla dorosłych (moralność na 3 lata)

seks
zdeprecjonowanie wartości seksu niepełnoletnich
postrzeganie seksu niepełnoletnich w kategoriach jednorazowego, kilkusekundowego stosunku odbytego w celu utraty prawictwa/dziewictwa i pochwalenia się przed rówieśnikami przejściem inicjacji seksualnej
sprowadzenie seksu do roli patologicznego i głupiego wybryku ma za zadanie wytworzyć przekonanie, ze tylko dorośli mogą uprawiać normalny seks dający im przyjemność i satysfakcję życiową, natomiast dla młodzieży jest on tylko przyczyną cierpienia, patologii i zepsucia

alkohol
skrajnie szeroki stopień odpowiedzialności nieletniego za zakup i konsumpcję alkoholu. Nieletni ponoszą konsekwencje prawne:
- za każdą nawet najmniejsza ilość wypitego/kupionego alkoholu
- we wszystkich możliwych okolicznościach. Kary względem niego obejmują: zakup alkoholu, spożywanie alkoholu oraz posiadania alkoholu np. przenoszenie alkoholu w siatce
- sankcje wiążą się z naruszeniem życia prywatnego nieletniego: tylko z powodu wypicia/zakupu jednego piwa policjant przeprowadzi rozmowę z rodzicami, podczas której może się dowiedzieć całkiem skoro o życiu prywatnym nieletniego: o jego ocenach w szkole, o jego kolegach itp.
- większość regulaminów szkol przewiduje ocenę naganna z zachowania dla uczniów pijących alkohol

zwalczanie picia alkoholu wśród niepełnoletnich
- pozwolenie dorosłym na upijanie się na umór i nie przestrzeganie jakichkolwiek zasad w stanie upojenia alkoholowego: darcie mordy, stanowienie zagrożenia dla innych; w konfrontacji do skrajnie represyjnej kontroli w stosunku do nieletnich oznacza iż dorośli odnajdują przyjemność okazywania swojej władzy poprzez
zaszczuwanie nieletnich i terroryzowanie ich kontrolą
- pozbawienie młodzieży głębszych emocji: rozrywki, szczęścia i innych większych doznań celem zarezerwowania ich wyłącznie dla dorosłych



alkohol

postrzeganie nastolatków prowadzących studencki tryb życia (ciągłe alkoholowe imprezy) za dzieci zaniedbane przez swych rodziców
Fałszywe litowanie się ma na celu niszczenie wartości wolności w życiu nastolatków. Wolnościowa młodzież żyje jak chce, bo akurat ich rodzice im na to pozwalają. Dorośli w stosunku do nie podporządkowanej młodzieży, nigdy nie użyliby słowa "wolni", bo wolność jest przypisana wyłącznie im. Z góry uznali więc wolnościowych nastolatków za zaniedbanych, i nigdy nawet nie zapytali, czy nie są szczęśliwi właśnie dzięki temu, że rodzice o nich nie dbają.
ubiór i wygląd u płci żeńskiej
porównywanie wyglądu nastoletnich dziewczyn ubierających się jak dorosłe kobiety do wyglądu prostytutek; obniżanie im oceny z zachowania

wychowanie poprzez wymuszenie odpowiedniego ubioru i wyglądu
Podłożem agresji słownej jest naruszenie przez nastolatki kobiecości. Nastolatki traktowane są jak dzieci, więc również wymaga się od nich, żeby się i tak ubierały. A ponieważ ubierają się jak dorosłe- wyzywa się ich od dziwek

bicie w celach wychowawczych
bicie dziecka pasem za nieposłuszeństwo i złe zachowanie
uczenie zasad właściwego postępowania.
zaspokojenie swojej potrzeby władzy i wyższości poprzez całkowite ubezbronnienie dziecka. Ubezbronnieniu służy racjonalizacja relacji-  ustawianie się dorosłego w pozycji autorytetu.
Ponieważ autorytet opiera się na nie możliwej do zakwestionowania „wielkości”, dążenie do osiągnięcia całkowitego podporządkowania obejmuje nie tylko niszczenie wszelkich przejawów nieposłuszeństwa, ale nawet mówienia jakichkolwiek złych rzeczy o „autorytecie”, za jego plecami. Ubezbronnienie dziecka zmierza więc zarówno do całkowitego narzucenia mu własnej woli, jak i wykorzeniania w nim niejawnego chociażby sprzeciwu wobec takiego traktowania siebie przez „autorytet”


kontrola wychowawcza
kontrola represyjna- polega na jednostronnym narzuceniu przez wychowawcę represyjnych zakazów i nakazów oraz agresywnym kontrolowaniu ich przestrzegania

uczenie dziecka zasad i zapewnienie mu przekonania, że rodzice dbają o niego i interesują się nim
kontrola wychowawcza służy całkowitemu podporządkowaniu sobie dziecka, przejęciu panowania nad wszystkimi sferami jego życia i decydowania o ich każdym aspekcie
- systematyczne szczucie dziecka i nastolatka; wymuszenie całkowitego posłuszeństwa poprzez ubezbronnienie go

kontrola wychowawcza
- kontrola bez wiedzy dziecka- polega na przeszukiwaniu prywatnych rzeczy dziecka: telefonów komórkowych, komputera, tornistra itp. W ten sposób rodzice uzyskują wiedzę o dziecku"za jego plecami". Dziecko nie ma świadomości, że jest kontrolowane, a dowiaduje się o tym dopiero w przypadku, gdy rodzice uznają, iż to co robi: na jakie strony internetowe wchodzi, z kim koresponduje itp., jest dla niego nieodpowiednie.

sprawdzanie, czy dziecku nie grozi jakieś zagrożenie ze świata zewnętrznego
kontrola wychowawcza służy całkowitemu podporządkowaniu sobie dziecka, przejęciu panowania nad wszystkimi sferami jego życia i decydowania o ich każdym aspekcie
- kontrola bez wiedzy dziecka jest najbardziej efektywna w dowiadywaniu się o wszystkich aspektach życia dziecka


kontrola wychowawcza
- skłonienie dziecka do dobrowolnego mówienia rodzicom o wszystkich aspektach swojego życia pod kamuflażem "dobrych relacji”. Dziecko, mając zaufanie do rodziców dobrowolnie mówi im o każdym aspekcie swojego życia. Zdobyte zaufanie dziecka jest jednak fałszywe, gdyż szczerość obowiązuje wyłącznie jedną stronę. Dziecko zwierzając się rodzicom ze swoich często bardzo intymnych problemów, nie dowie się bowiem niczego o ich życiu prywatnym.
dobre relacje dziecka z rodzicami
kontrola wychowawcza służy całkowitemu podporządkowaniu sobie dziecka, przejęciu panowania nad wszystkimi sferami jego życia i decydowania o ich każdym aspekcie
- "dobre relacje" są tylko emocjonalnym oszustwem, służącym skłonieniu dziecka do całkowitej otwartości. Różnica między nimi a typową kontrolą polega jedynie na metodzie: kiedy rodzice posiadają pełną wiedzę o życiu swojego dziecka nie muszą go wówczas przeszukiwać.

zabranianie dziecku przerywania rozmowy dorosłym

okazywanie szacunku  dorosłym
stawianie dorosłych na piedestał a dziecka poniżej poziomu ich podnóżka. Dorośli są tak ważni, że dziecko nawet na chwilę nie może przerwać im rozmowy, komunikując swoją wolę lub potrzebę

celowe obniżanie dziecku standardu życia poprzez nie kupowanie mu wymarzonych rzeczy

dziecka nie należy rozpieszczać prezentami, bo wyrośnie na rozwydrzonego człowieka, który ma mieć wszystko co zechce.
dorośli krytykują prezentowanie gadżetów małoletnim, bo to ich musi być stać na absolutnie wszystkie rozrywki i przyjemności. A dzieci jako osoby gorsze powinny zadawalać się kanapkami z kiełbasą owiniętą w papier. Typowym przejawem rozpieszczenia dorosłych jest ich użalanie się na śmierć głodową ze względu na niskie zarobki.


 

 

wtorek, 5 czerwca 2018

Dlaczego większość dzieci w ogóle nie odczuwa opresyjności systemu? Przeniesienie na własne dziecko sposobu wychowywania siebie przez rodziców.

Z treści mojego bloga wynika, że każdy do 18 roku życia żyje w skrajnie totalitarnym reżimie wychowawczym. Znaczna większość ludzi uważa jednak opisany przez mnie system za korzystny dla dziecka. Ludzie, gdy dorosną nie traktują kar fizycznych jako przemoc, a przeciwnicy ich stosowania sprowadzają je do roli "metody" wychowawczej. Sami natomiast w pełni popierają wszystkie inne powszechnie stosowane "metody" z 2 rozdziału bloga. Czemu zatem, jeśli wychowanie rzeczywiście jest tak represyjne jak to przedstawia blog, nikt nie odczuwa jego skutków? Osoby bite w dzieciństwie mówią, że dzięki dyscyplinie wyrosły na ludzi. Robienie ciszy nocnej dla 16-17-latków na koloniach niemal powszechnie zyskuje aprobatę rodziców, bo niby świadczy o trosce i dobrze sprawowanej opiece. Zdaniem społeczeństwa, nie wypuszczanie nastolatków z własnego domu w nocy jest obowiązkiem rodziców,  a każdy nieletni przebywający w nocy na ulicy postrzegany jest jako "zaniedbane dziecko". Dlaczego więc opinia ogólnospołeczna o wychowaniu aż tak bardzo rozmija się z przekazem, przedstawionym na tym blogu? W poprzednim temacie analizowałem aspekt nieświadomości opresji z punktu widzenia dorosłego. U osób niepełnoletnich występuje dokładni taki sam mechanizm psychologiczny. Przyczyną niedostrzegalności przemocy z ich strony jest naturalne podporządkowanie emocjonalne dorosłym, mającym nad nim władzę (rodzice, nauczyciele). Sprawia ono, że dziecko władcze decyzje rodziców interpretuje zgodnie z ich wolą, przejmując argumentację co do zasadności wymierzanych kar i opresji. Racjonalizacja przynosi pozytywną reakcję emocjonalną. Poza wykorzystaniem seksualnym, w pełni zracjonalizowane i uznane za wychowawcze mogą być wszystkie elementy przemocowe systemu. Dlatego nauczyciel obrażający ucznia i bijący go linijką po ręku zamiast pogardy, wzbudza jego szacunek, a rodzic spuszczający dziecku lanie pasem odbierany jest jako troskliwy, opiekuńczy i uczący zasad. Bicie, obrażanie, kontrola wychowawcza czy bezpodstawne ograniczenie praw niepełnoletnich nie wytwarza więc w dziecku atmosfery szczucia tylko wprost przeciwnie- sprawia, że czuje się równie stabilne emocjonalnie co dziecko traktowane po przyjacielsku. Prawdziwa motywacja wszelkich represji jest oczywiście przemocowa. Represyjności nie uświadamiają sobie jednak nie tylko rodzice, ale także dziecko, przyjmujące ich interpretację kary. Godzi się ono ze wszelkimi władczymi decyzjami rodziców, uznając, że są zawsze podejmowane dla jego dobra. Konsekwencją podporządkowania emocjonalnego, jest nie tylko pozytywny odbiór wymierzanych kar i represji, ale także pełne przeniesienie poglądów wychowawczych swoich rodziców w stosunku do własnego dziecka.
przeniesienie na własne dziecko sposobu wychowywania siebie przez rodziców
Model wychowawczy, w którym samemu było się wychowywanym zostanie najczęściej uznany za słuszny. Osoba wychowywana  zamordystycznie- będzie zamordystą jako rodzic, a wychowywana we wzorcu wolnościowym- jako rodzic będzie dawał swoim dzieciom dużo swobody. Swój pogląd w kwestii praw i wolności niepełnoletnich zależy więc głównie od tego, jakim zakresem praw samemu się dysponowało w okresie nastoletnim. Mechaniczne kopiowanie wzorca postępowania nie dotyczy jednak tylko modelu wychowawczego, ale każdego sposobu traktowania siebie przez dorosłych w okresie dzieciństwa. Przenoszona do dorosłości jest także przemoc nieracjonalizowana (np. bandytyzm spowodowany alkoholizmem rodzica) oraz pedofilia. W konsekwencji dzieci alkoholików, gdy dorosną bardzo często albo sami zostają alkoholikami albo wchodzą z uzależnionymi w związki. Z kolei ok. połowa pedofili padła w dzieciństwie ofiarą wykorzystania seksualnego.
bunt jako mechanizm obronny dziecka przed opresją wychowawczą
Jawne manifestowanie sprzeciwu (bunt) występuje w rodzinach, w których system zakazów i kar rodzicielskich jest ponadprzeciętnie surowy, a dzieci nie dały się im podporządkować. W psychologii bunt jest błędnie uważany za cechę rozwojową. Nieprawidłowa interpretacja wzięła się stąd, że psycholodzy dostrzegli istnienie buntu w zachowaniu młodzieży, ale zarazem uznali, że represyjny system wychowawczy sprzyja ich stabilnemu rozwojowi. Dlatego połączyli dwie sprzeczne ze sobą reakcje: podporządkowanie emocjonalne oraz bunt, zachodzące u zupełnie innych nastolatków, przypisując je jednej osobie. Te same władcze zachowania rodziców mogą być więc postrzegane przez dziecko zarówno jako przemocowe, jak i opiekuńcze. Wszystko zależy jaką postawą przyjmie. Jeśli nie zaakceptuje poglądów wychowawczych rodziców będzie korzystało z zabronionych praw, starając się jednocześnie ukryć swoje postępowanie przed rodzicami. W sytuacji gdy o złamanych zakazach rodzice się dowiedzą, prawdopodobnie jeszcze zaostrzą represję. Jeśli dziecku nie udało się zagwarantować minimalnego choćby poziomu autonomii woli, bo nie potrafiło uniknąć represyjnej kontroli rodziców, będzie próbowało osiągnąć swobodę podejmowania własnych decyzji drogą konfrontacji z nimi. W rodzinach takich wytwarza się atmosfera wzajemnej nieufności i podejrzliwości, prowadząca do częstych konfliktów i napięć.To jest właśnie omawiany bunt. Buntujący się nastolatek odbiera narzucone mu przymusowo zasady jako przemocowe i na pewno nie uzyska dzięki nim żadnej stabilności emocjonalnej. Dziecko może natomiast zareagować zupełnie inaczej: przyjąć interpretację rodziców w zakresie słuszności wyznaczonych mu zakazów i nakazów oraz się im bezrefleksyjnie poddać. Wówczas ten sam, co omówiony wcześniej sposób wychowywania postrzegany jest jako opiekuńczy i rodzicielska kontrola zapewnia dziecku poczucie emocjonalnego bezpieczeństwa. Jedna reakcja emocjonalna wyklucza zatem drugą. Jeśli bunt byłby rzeczywiście cechą rozwojową a nie mechanizmem obronnym, cały dalszy proces psychologiczny, związany z racjonalizacją hierarchicznego systemu oraz jego powielaniem w wychowywaniu własnych dzieci w ogóle by nie występował, a przyjmowany przez większość model wychowania bardzo szybko by upadł. 
dlaczego trzeba obalić totalitaryzm wychowawczy?
Argumentacja konieczności przeprowadzenia reformy obniżenia pełnoletności wiąże się z niesprawiedliwością systemu wychowawczego. Uzasadnieniem zmian jest poziom ogólnej sprawności intelektualnej nastolatków, dorównujący osobom dorosłym: w skali inteligencji Wechslera 16-latkowie mają średni IQ dla dorosłej populacji) oraz wielowiekowa, pełna samodzielność osób między 15 a 18 rokiem życia (obecna granica pełnoletności istnieje dopiero od 2 poł. XVII w). Jeszcze ważniejszym powodem uznania, że system prawny kształtuje władzę rodzicielską w sposób jednoznacznie niekorzystne dla dziecka jest emocjonalne podłoże wszelkich zachowań uznawanych za "wychowawcze". Stanowią one w istocie tylko zracjonalizowaną formę przemocy wobec małoletnich. Pod pozorem wychowania dorośli okazują swoją władzę i poczucie wyższości nad dziećmi i młodzieżą przejawiającą się w jak najpełniejszym podporządkowaniu niepełnoletnich oraz zdeprecjonowaniu ich wartości jako ludzi. W praktyce wychowanie jest więc totalitaryzmem, odbierającym młodzieży dwie najcenniejsze wartości- wolność i godność. Przez 350 lat obowiązywania represyjnego systemu wychowawczego na poruszone w mojej pracy kwestie nie zwrócono w ogóle uwagi, gdyż koncentrowano się wyłącznie na skutkach poszczególnych oddziaływań wychowawczych dla psychiki i dalszego rozwoju dzieci. Naturalna skłonność dzieci do emocjonalnego podporządkowania się władzy wychowawców i racjonalizowania przemocy zgodnie z ich argumentacją sprawia, że poza wykorzystaniem seksualnym, wszystkie inne formy przemocy odbierają jako troskę. Wszyscy więc uznali, że skoro tylko pedofilia wyrządza nieletniemu prawdziwą krzywdę, tylko ona powinna być zwalczana, a każde inne zachowanie niszczące jego sferę wolności i godności jest właściwe lub dopuszczalne. Nikt nie widzi nic złego w tym, że średnio inteligentnym dorosłym ludziom (15-16 letnim), przez pokolenia żyjącym w pełnej samodzielności całkowicie odebrano wszelkie prawa i możliwość stanowienia o własnym losie, gdyż takie ich traktowanie nie zaburza im psychiki. Odhumanizowanie dzieci i młodzieży poprzez sprowadzenie do roli "zwierzątek" odczuwających ból i cierpienie musi się skończyć, gdyż jest ono niegodne człowieczeństwa. Nieodczuwanie krzywdy nie wiąże się bowiem z jej brakiem, tylko ze zniewoleniem mentalnym i wykorzenieniem wszelkich form zewnętrznego i wewnętrznego sprzeciwu.